Zobacz również

  • Odżywianie się zwierząt
    Każda biologiczna kategoria systematyczna jaką jest królestwo posiada swoje pewne bardzo charakterystyczne cechy, które odróżniają ją od pozostałych jednostek. Tak więc i zwierzęta nie stanowią pod tym względem żadnego wyjątku. …
  • Nawadnianie ogrodów kraków
    Miejskie oazy. Ileż to razy przechodzimy obok pięknych kęp zieleni nawet nie zastanawiając się, czy ktoś oto dba albo ile ktoś włożył w to pracy i czasu. Nie myślimy o …

Strony

Kupno myszoskoczka

Skąd się biorą zapełnione schroniska

Nie ulega wątpliwości, że polskie schroniska dla bezdomnych zwierząt znacząco odbiegają od standardów europejskich. Zazwyczaj mieszka w nich zbyt dużo psów i kotów, a więc pracownicy nie mogą zapewnić im odpowiednich warunków. Wszystkie zwierzęta, które znajdują się w azylu trafiły tam z powodu ludzkiej głupoty. Najczęściej człowiek za wieloletnie przywiązanie odpłaca bowiem właśnie w taki sposób. Prawdziwy wysyp czworonogów następuje w wakacje. Wtedy schroniska zapełniają się do granic możliwości, gdyż rodzina chce pojechać na wczasy i nie ma co zrobić z dotychczasowym ulubieńcem. Masa pozamykanych i smutnych psów to także nieudane prezenty czy wynik nieprzemyślanego zakupu. Ludzie często ulegają urokowi szczeniąt nie zdając sobie sprawy z tego, że pies to także obowiązki i wymagania. Także psy kupowane jako „rasowe bez rodowodu” najczęściej kończą swój żywot w azylu. Właściciele nie chcą również sterylizować i kastrować swoich pupili, przez co niepotrzebnie zwiększa się liczba psiej populacji.

Prawda

Drapieżniki spotykane były praktycznie na całej powierzchni wody, przy czym ulubionymi miejscami przebywania okoni i szczupaków były spady i tonie, z dnem najeżonym kikutami ściętych drzew. Zostawiało się na nich olbrzymią ilość przynęt, przede wszystkim błystek, ponieważ woblery, a tym bardziej wszystkiego rodzaju gumy praktycznie były nieznane. Nie wyobrażam sobie łowienia na tamtych terenach dzisiejszymi ripperami uzbrojonymi w główki z hakami, których ostrość powoduje, że praktycznie każdy zaczep, to utrata przynęty. Znikoma ilość łódek ograniczała dostęp do wodnych zasobów, szczególnie dla wędkujących spiningiem. Dla szczęśliwców, którzy takie łódki posiadali Zalew stanowił prawdziwe Eldorado. Przejrzystość wody od 5 do 6 metrów bez względu na porę roku, pozwalała na obserwację holowanej ryby, odprowadzanej często przez całe gromady ziomków, już z dużej odległości od łodzi. Leśne otoczenie akwenu, które stanowiły kilkudziesięcioletnie sosny i świerki, wszędzie panująca cisza, zakłócana jedynie śpiewem ptaków.